Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danny Glover. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danny Glover. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 sierpnia 2012

"Predator 2"


Trudno sobie wyobrazić, aby ktokolwiek mógł przegapić drugą część "Predatora", bo była chyba z milijon razy na Polsacie. Aczkolwiek życie pełne jest niespodzianek, czego dowodem mogą być choćby doświadczenia zaprzyjaźnionego znawcy kina z serią "Alien". Niemniej uważam ten film za klasyk przełomu lat 80-tych i 90-tych, który po prostu wypada znać.
źródło: http://www.impawards.com/index.html
Tym razem nie ma herosa pokroju Arnolda, a akcja zamiast w południowoamerykańskim lesie równikowym, została osadzona w miejskiej dżungli L.A. Jak łatwo się domyślić, pomysł fabularny jest niezwykle prosty: Predator fraguje. Jego głównym oponentem jest natomiast porucznik Harrigan (Danny Glover), słynący z olewania poleceń swoich przełożonych. Tak więc mamy Armagedon na ulicach (kolumbijski kartel i jamajski gang walczą o kontrolę nad miastem), twardych gliniarzy i kosmicznego killera z wypasionym ekwipunkiem. Do czego można się przyczepić? Na pewno sztampowy wizerunek policjantów może razić, bo niemal pchają się by zginąć heroiczną śmiercią, totalnie za nic mają rozkazy przełożonych i oczywiście nienawidzą „fedziów”. Gangi, a w szczególności Jamajczycy, są również bardzo przerysowane i gdyby brać to na serio to mogłoby być naprawdę słabo. Federalni, jak na nich przystało, są prawdziwymi kutasami. Generalnie wszystko co znamy i lubimy :)
źródło: http://www.supamov.net/
 Zalety? Efekty, efekty, efekty (pamiętajmy, że jest to film z 1990 roku) – można oglądać bez żenady i dalej robią wrażenie. Danny Glover daje radę, sypie ripostami z rękawa i poci się niemiłosiernie. Poza tym film jest bardzo krwawy i wulgarny, chociaż oglądanie go w telewizji z lektorem może przyprawić o zawał serca („motherfucker/son of a bitch” – skórkowaniec, „fuck” – cholera/kurczę; gratuluję tłumaczowi). Ponoć „Predator 2” został zjedzony przez krytykę. Nie mogę zrozumieć dlaczego, gdyż jest to typowy wytwór tego okresu. Jak dla mnie świetne, rozrywkowe kino, które polecam bez przypału. W obliczu ostatnich „Predatorów” wzór niedościgniony.

Ocena: 7/10.